Jump to content
  • Announcements

    • Hermes

      Nowa wersja forum   01/08/18

      Cześć!
      Jak łatwo zauważyć, zmieniło się nasze forum. Wgrałem najnowszy skrypt i jest cacy. Teraz będę pracował nad zrobieniem ciemnego szablonu do jakiego AllRidersi są przyzwyczajeni. Jeśli zauważysz jakiś błąd, napisz proszę w tym temacie:    

Ertek

Zarejestrowani
  • Content count

    1381
  • Joined

  • Last visited

About Ertek

  • Rank
    Jedzie na szóstce
  • Birthday 02/19/1970

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Częstochowa
  • Motocykl
    Crosstourer, XChallenge, Doctor Big 779, Fantic301

Recent Profile Visitors

70 profile views
  1. Spytaj na forum trampkowym.
  2. Pracuj, pracuj, bo na razie słabo to wygląda. ;)
  3. Białoruś

    No to się nie zgramy. Ja celuję w kwiecień. Ale też czekam na ciekawe miejscówki.
  4. Wesołych Świąt 2017

    Nie zdążyłem ze świętami, ale noworoczne składam Wszystkim. Dosiego Roku!
  5. Białoruś

    Jaki termin? Też o tym myślę.
  6. XChallenge

    Panowie. Szukam magika do przeróbki elektryki w tym motku. Jeśli macie jakiichś znajomych w granicach Polski południowej, proszę o wiadomość. Pozdrawiam.
  7. Rumunia 2017. Góry Maramuresz.

    Hermes, logika cię nie zawodzi. Pierwszy dzień w Rumunii. 4 czerwca był na prawdę trudny. Mike ze swoim Garminem zafundował nam niezłą przejażdżkę. Zdjęć praktycxznie nie mam, wszystko jest w pierwszym filmiku Endurożółtodzioba. Poranek w bazie: I wypad... C.D.N.
  8. Rumunia 2017. Góry Maramuresz.

    Niedziela, 2-go kwietnia ruszamy. Godzina 22 z minutami przyjeżdżają dwa zestawy z Warszawy. Szybkie pakowanie motka, bambetli i w drogę. Jeszcze pod Krakowem chłopaki z drugiego zestawu zgarniają Marcina i w pełnym składzie jedziemy dalej. W nocy docieramy do Chyrowej. Rano śniadanie i dalej do celu. Gdzieś po drodze na Węgrzech: Po drodze spotykamy Marcina (Endurożółtodziba) z Aśką i Markiem. Zgadujemy się i od tej pory jedziemy razem. Wieczorem docieramy do celu, czyli na kamping Holendra. Zdjęć mam mało, ale wszystko jest w pierwszym odcinku filmu Mike'a McQuinn'a. (Pierwszy post, drugi film). C.D.N.
  9. Rumunia 2017. Góry Maramuresz.

    Ekipa dojechała. Integracja zaczęła się dość ostro ;) . Następnego dnia (22 Kwietnia) polataliśmy po lasach, polach, śniegu, błocie i piachu. Było super! Dość zmęczeni, ale szczęsliwi dotarliśmy do bazy w Niegowej. No i wiadomix- kolacja, ognicho i integracji c.d. Następnego dnia zaliczyliśmy tor offroadowy. Pakowanko i rozjazd do domów. Przed wyjazdem jeszcze przyszły nowe opony. Przód Metzeler: Tył Goldentyre: C.D.N.
  10. Rumunia 2017. Góry Maramuresz.

    Po powrocie z Maroko, już zacząłem myśleć gdzie by znowu... No i jak zwykle na którymś z forum znalazłem post autorstwa Mike McQuinne'a pt. Rumunia, góry Maramuresz. Niewiele się zastanawiając nawiązałem kontakt i po paru zdaniach byliśmy umówieni na integrację na Jurze przed głównym wyjazdem. Umówiliśmy się na 21 kwietnia, tymczasem 18-go wieczorem...: Ale jesteśmy twardzi więc 21-go: Wyruszyłem na umówione miejsce... i w oczekiwaniu na resztę ekipy rozpaliłem ognisko. C.D.N.
  11. Rumunia 2017. Góry Maramuresz.

    Ostatni odcinek Endurożółtodzioba. Ja tego dnia (na całe szczęście) postanowiłem odpocząć i spędziłem dzień z Aśką jeżdżąc Toyotą po górkach; https://www.facebook.com/romuald.tyrman/videos/1899269357006916/ Chłopaki natomiast...:
  12. Zwięzła relacja, super zdjęcia! Valbone-potwierdzam. SH20-pełna zgoda. Prom-super, ale przez max godzinę. Trzy godziny to już nudy. Durmitor-jak najbardziej. Piva-cudo. Moim zdaniem, w Albanii warto zjechać z asfaltu. Daj te przemyślenia też tutaj.
  13. Rumunia 2017. Góry Maramuresz.

    Tu mięliśmy bazę. Polecam. Prowadzi to Holender. Miejsce jest super! https://www.google.pl/maps/place/offRoadventure+SRL/@47.6726991,24.6419199,15z/data=!4m5!3m4!1s0x0:0x12d0904606f770d6!8m2!3d47.6726991!4d24.6419199 O tracka podpytam. Jak jest to podrzucę.
  14. Rumunia 2017. Góry Maramuresz.

    Jest kolejny odcinek Endurożółtodzioba. :)
  15. Kask szczękowy.

    Mój Schuberth C3 się skończył. W Maroko, od kurzu zaczęła się przycinać blenda i w końcu pękła jedna linka do jej opuszczania. Z kolei w Rumunii, ratując kolegę zsuwającego się w tył po błotnistym podjeździe, rzuciłem kask w krzaki i niestety nie trafiłem. Kask potoczył się z góry kilkanaście metrów po kamolach. Przez to że szczęka była otwarta, wyrwało jeden z jej zawiasów. Następcą został też Schuberth, ale z daszkiem czyli E1. Jak go trochę oblatam, to coś o nim skrobnę. :)
×

Important Information

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.