Jump to content

mirekm71

Zarejestrowani
  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

About mirekm71

  • Rank
    Jedzie na jedynce
  1. Nie musimy wjezdzac do turkow samochodem :-)
  2. 10.05 ustalilem urlop w pracy. Teraz jeszcze tylko musze zarobic pieniadze na wyjazd i jestem gotowy podbijac turcje :-)
  3. Na dlugich wyjazdach jezdzi sie spokojnie i nie ryzykuje bo w razie czego zwiezienie zwlok jest bardzo kosztowne i problemy rozne na granicach. Podnoszenie motocykla to tylko w razie jakiegos paciaka parkingowego. Zreszta przy cenie 2€ za litr paliwa jazda z predkoscia powyzej 90 km/h jest malo atrakcyjna, ze nie wspomne o mandatach w tejże walucie ;-). Lepiej sobie chlostac w PL za niecale 5zl za litr :-). Trzeba pilnowac Kristosa bo jemu na widok gor wlacza sie ulanska fantazja i mysli wtedy, ze jezdzi cross'em. W Rumunii jak pojechalem za nim na jakis szczyt to pamietam, ze do gory ledwie jechalem bo tyl mnie chcial wyprzedzic tak bylo stromo a i patrzenie w dol przy wracaniu nie dodawalo otuchy :-) Teraz juz sie nie pcham w takie klopoty. Wole tonac w polu kilometr od domu ;-).
  4. Na dlugich wyjazdach jezdzi sie spokojnie i nie ryzykuje bo w razie czego zwiezienie zwlok jest bardzo kosztowne i problemy rozne na granicach. Podnoszenie motocykla to tylko w razie jakiegos paciaka parkingowego. Zreszta przy cenie 2€ za litr paliwa jazda z predkoscia powyzej 90 km/h jest malo atrakcyjna, ze nie wspomne o mandatach w tejże walucie ;-) Trzeba pilnowac Kristosa bo jemu na widok gor wlacza sie ulanska fantazja i mysli wtedy, ze jezdzi cross'em. W Rumunii jak pojechalem za nim na jakis szczyt to pamietam, ze do gory ledwie jechalem bo tyl mnie chcial wyprzedzic tak bylo stromo a i patrzenie w dol przy wracaniu nie dodawalo otuchy :-) Teraz juz sie nie pcham w takie klopoty. Wole tonac w polu kilometr od domu ;-).
  5. Nie wjezdzac ponad 200kg motocyklen w rozmokniete pole. NIE WJEZDZAC. Wiem, dla niektorych to oczywiste. Dla mnie tez bylo a jednak sie stalo. Myslalem, ze zawalu dostane na wczorajszej nocnej przejazdzce. Przednie kolo blokowalo, tylne mielilo, predkosc 5 km/h i 5tys obrotow. Postoje kiedy temperatura dochodzila do110stopni a szybko dochodzila i wyciaganie rekami blota z miedzy blotnika a opony oczywiscie jedna reka bo druga trzeba trzymac motocykl. W blocie nie da sie go postawic... Dzisiaj jakies klucia w klatce piersiowej mysle, ze mnie przewialo bo mokry bylem jak szczur i sie porozpinalem. Inaczej bym sie udusil. Byly momenty, ze stawialem motocykl przy jakiejs kepie drzew i sprawdzalem czy da sie jechac w strone rzeki na azymut bo tam byla droga. Nocny dramat... ale fajny :diabel:
  6. Jak ktos pisze, ze jezdzil to chyba jednak mial na mysli Honde ;)
  7. Dzisiaj nie ale wczoraj:P http://youtu.be/ulA66KN191I
  8. Porazka z tymi modulami w 600kach. Jednak 700ka pod tym wzgledem jezt zajebista. Ponoc przewody i fajki co 50tys mozna wymienic.
  9. Lasy w ok Walimia :-) Co sie stalo? U wszystkich takie duze? Da sie cos z tym zrobic?:facepalm:
  10. Dobrze wychodzi na zdjeciach, tylko wazne, zeby byl odwrocony tylem :facepalm:
×
×
  • Create New...

Important Information

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.